SHERLOOK  /  G R Y  /  ARENA HORROR
   


:: INFORMACJE O GRZE ::

 :: TYTUŁ ORYGINALNY ::
Sherlook

:: TYTUŁ POLSKI ::
Sherlook

:: AUTOR ::
Silvano Sorrentino

 :: WYDAWCA ::
Fabr
yka Kart Trefl

 :: ROK WYDANIA ::
2018

:: RODZAJ GRY ::
planszowa

:: OCENA ::
5
/6


:: GRĘ UDOSTĘPNIŁO NAM ::



 

 

 

"Sherlook" to z teorii propozycja gry kryminalnej, gdzie gracze będąc na miejscu zbrodni muszą znaleźć różnice pomiędzy poszczególnymi kartami zbrodni. Kryminalne zagadki i oko sprawnego detektywa dadzą odpowiedź na nurtujące Was pytanie: Czym różnią się miejsca zbrodni? 

:: ZAWARTOŚĆ / WYGLĄD ::

"Sherlook" posiada dość sporych rozmiarów pudełko, jak na jego zawartość. Na frontowej części opakowania znalazł się ciekawy design, umieszczono bardzo widoczny tytuł, o ciekawej czcionce wraz z elementami znajdującymi się na kartach zbrodni. Poza głównymi i charakterystycznymi przedmiotami zbrodni, dominuje na całym opakowaniu kolor ciemnej zieleni. Gdy się jej przyjrzymy to tam również można dostrzec elementy z kart zbrodni. Na rewersie nie zabrakło ciekawego opisu wprowadzającego, przykładów z gry, jak również skróconego opisu gry. Po otwarciu opakowania oczom naszym ukazuje się dość sporych rozmiarów instrukcja licząca cztery strony. Tuż pod nią znalazło się czterdzieści, dwustronnych kart zbrodni. Każda wyróżnia się kilkoma elementami, które szukamy na kolorowej stronie, a na tej czarno-białej widoczne są różnice.

W pudełku znajdują się również żółte, kartonowe tabliczki z numeracjom od jeden do dziesięć, których będziemy używać do oznaczania ilości różniących się elementów. Podobnie, jak na opakowaniu, tak i na tych znacznikach, na tle znalazły się elementy z kart zbrodni. Ostatnim elementem są znaczników punktów o wartości jeden, dwa i trzy. Czerwone najmniejsze to jeden punkt, pomarańczowe to dwa punkty, zaś zielone to trzy. Na tych ostatnich znajduje się również metoda ułożenia kart zbrodni w danej turze, ale o tym za chwilę. Kartonowe opakowanie posiada wypraskę, w kolorze ciemnej zieleni, które ogranicza pole załadunku, lecz wydaje mi się, że mogłoby być jeszcze mniejsze, wtedy zawartość byłaby bardziej stabilna w opakowaniu. Trochę szkoda, że nie umieszczono kilku woreczków strunowych.

:: ZASADY / ROZGRYWKA ::

Zasady, jak i cała rozgrywka jest bardzo prosta. Przynajmniej z pozoru. Presja czasu zmienia nasze nastawienie i musimy w bardzo krótkim czasie odnaleźć poszukiwane elementy. Gra przeznaczona jest maksymalnie dla sześciu graczy, którzy spędzą przy niej nie więcej, niż trzydzieści minut.

Przygotowanie gry to nic innego, jak podzielenie punktów punktacji na trzy stosy. Jeden i dwa punkty muszą być położone awersem do góry, zaś trzy punkty rewersem, czyli zakryte. Dokładnie tasujemy karty zbrodni i układamy je na stosie, gdzieś na stole. Muszą być ułożone kolorową stroną do góry. Dodatkowo wszystkie dziesięć tabliczek z numeracjom musi być ułożonych w taki sposób, aby wszystkie były dostępne dla każdego z graczy.

Na początku każdej rundy należy odwrócić zielony żeton punktacji, czyli o wartości trzy. To na nim znajduje się instrukcja, jak mają być rozłożone względem siebie karty zbrodni. Następnie kładziemy dwie pierwsze karty zbrodni, w taki sposób, jak na zielonym żetonie. I rozpoczynamy poszukiwania elementów różniących te dwie karty zbrodni. Należy znaleźć wszystkie elementy, jednak wystarczy podać ich ilość, bez uwzględniania co to było. Wtedy łapiemy szybko tabliczkę z określoną liczbą przedmiotów i czekamy na pozostałych. Po wybraniu tabliczki przez  przedostatniego gracza, odliczane są trzy sekundy do zakończenia tury. Gdy ostatni gracz nic nie wybierze, traci szanse na punkty, a tak zawsze może strzelić.

Po zakończeni rundy odwracamy karty zbrodni na czarno-białą stronę i odczytujemy wyniki. Okazuje się, że rozwiązaniem zagadki jest sześć różniących te dwie karty elementów. Osoba, która wskazała dokładny wynik otrzymuje trzy punkty. Ta zaś, która trafiła najbliżej otrzymuje dwa punkty, gdy jego wynik jest mniejszy od oczekiwanego. Zaś gdy jest większy, ale najbardziej zbliżony, otrzymujemy jeden punkt. W przypadku, gdy nie ma gracza, który spełnia warunek jednego lub dwóch punktów, wtedy trafiają one do zwycięzcy. Zaś gdy nikt dobrze nie wytypuje ilości różniących elementów, żeton punktacji przepada i odkładamy go.

Po zakończeniu rundy powtarzamy czynności. Gra kończy się po dziesięciu rundach. Po nich podliczamy punktację i ten gracz, który ma najwięcej punktów wygrywa. Gdy będziemy mieć remis, zwycięża gracz posiadający najwięcej najwartościowszych żetonów. W przypadku kolejnych remisów, rozgrywamy dodatkową rundę, jednak tylko między tymi graczami.

:: SPOSTRZEŻENIA / PODSUMOWANIE ::

"Sherlook" to ciekawa gra kryminalna, przynajmniej tak się wydaje, że pasuje do tego gatunku. Wszystko by się zgadzało, jednak według mnie jest to raczej gra na spostrzegawczość, a pod presją czasu jej łatwość odchodzi w zapomnienie. Właśnie to czas sprawia, że gracze mogą mylić się na potęgę. Wydaje nam się, że znaleźliśmy już interesującą nas liczbę przedmiotów, jednak to nie jest takie proste.

Często zdarzało nam się, że nie trafialiśmy w punkt i musieliśmy obejść się smakiem. Czas sprawiał, że gdy kolejni gracze kończyli, łapaliśmy karteczkę z punktacją, aby tylko zdobyć jakiś punkt. Oczywiście, gdy mieliśmy wielkie szczęście, to nam się to udało.

Różnice na kartach mogą się po jakimś czasie powtarzać, jednak według mnie, nie da się ich nauczyć i później bez problemów wygrywać. Kombinacji jest bardzo dużo i nawet, gdy będą powtarzały się dane karty, to i tak nie da się zapamiętać odpowiednich sekwencji. Po jakimś czasie mogą znudzić się nam kolejne rundy, ale to kwestia z jaką częstotliwością będziemy grać. Ciekawym rozwiązaniem są różne układy kart zbrodni, których układ widoczny jest na zielonych żetonach. Im bardziej obrócone są te karty względem do siebie, tym trudniej. Wydaje się, że czasami działa na nas psychologia tłumu. Gdy widzimy, że ktoś bierze karteczkę z piątką, wtedy łapiemy z szóstką lub czwórką, bo są najbardziej zbliżone.

Gra jest emocjonująca, a mijający czas działa na naszą niekorzyść. Musimy w dokładny sposób studiować plansze, ale czy czegoś nie przeoczymy to jest już inna kwestia. Podoba mi się cała mechanika gdy, jej proste założenia i efekt końcowy. Również wykonanie zasługuje na uznanie. Wielokrotnie będziemy powracać do tej gry, mimo, że na rynku istnieją podobne. Sporo zabawy i podwyższona adrenalina sprawiają, że z chęcią sięga się po nią kolejny raz. Polecam. 

 AUTOR: PASTOR

 


:: ZAWARTOŚĆ PUDEŁKA ::

40 dwustronnych kart

10 tabliczek z numerami

30 żetonów punktacji

instrukcja


STRONA WYDAWCY