AVENGERS: TAJNE IMPERIUM (TOM 5) /  K O M I K S Y  /  ARENA HORROR
   
 


AVENGERS: TAJNE IMPERIUM (TOM 5)

Kolejny event nie omieszkał zahaczyć o Avengersów. Mógłbym nawet rzec, że to ich w głównej mierze się on tyczy, przecież główna postać pochodzi właśnie z tego składu. Mowa jest o "Tajnym Imperium", w którym to głównym prym wiedzie Kapitan Ameryka.

Całkowicie odmieniony Kapitan Ameryka stanął na czele Hydry, która swoją władzą objęła całe Stany Zjednoczone. Z kolei Victor Bon Room mianował się samozwańczo nowych Iron Manem. Nie patrząc na to, co działo się w przeszłości, wstępuje w szeregi Avengers. Jego obecność nie jest niektórym na rękę, mimo to, muszą jak najszybciej znaleźć wspólny język i przeciwstawić się Hydrze. Ci, którzy pozostali u boku Kapitana mają się całkiem nieźle, lecz Ci, którzy przeciwstawili się, zostali wysłani do innych światów. Czy ostatnim sprawiedliwym uda się uwolnić świat od Hydry i Kapitana?

Podobnie, jak w innych seriach, autor musiał poradzić sobie z połączeniem akcji z Avengersów, jak również wpleść wydarzenia w event "Tajne Imperium". Mark Waid podzielił opowieść na dwie części. Początkowo autor przedstawia nam nowego Iron Mana, jego możliwości, a także relacje panujące w składzie. Odwiedzimy również dziewczęcy obóz, gdzie nie będzie tak cukierkowo, jakby się komukolwiek wydawało. Na horyzoncie pojawia się dawna znajoma Cressida. W drugiej części otrzymujemy już historie wtopione w event "Tajne Imperium". Będziemy świadkami zesłania Thor do innego wymiaru, bez młota pokazuje co jest warta. Spotkamy również Avengersów, którzy po upadku Parker Industries nie do końca potrafią wykrzesać z siebie sto procent możliwości...

Mark Waid od początku prowadzi serię Avengers na dobrym poziomie. Jednak mam wrażenie, że to kolejny raz, gdy run Waida cierpi dostosowując się do następnego eventu. Na pewno "Tajne Imperium" są przełomowe i wnoszą spory powiew świeżości, lecz nie do "Avengers". Wydaje się, jakby tematy właśnie z nim związane służyły jako zwykły zapychacz i nie wnosiły nic ciekawego do samego runu, jak i nie miały konsekwencji w innych tytułach. No chyba, że w Spider-Manie. Poza tym komiks jest prosty w odbiorze, dynamiczny i dość interesujący. Nie będzie można narzekać na nudę, dostaniemy kilka konkretnych walk, a szybkie tempo rozgrywania fabuły nie przytłoczy nas swoją złożonością. Komiks jest specyficzny, wciąga swojego czytelnika, lecz jak wcześniej wspomniałem, nie wnosi nic konkretnego do samego eventu. Czy to jest jakieś urozmaicenie do "Tajnego Imperium"? Poniekąd tak, ale prawda jest taka, że obeszło by się i bez tego tytułu.

Graficznie to nie moja bajka, jednak od początku runu mamy podobny styl, który ma swoich zwolenników. Kreska jest charakterystyczna, taka trochę przypominająca prace z plastyki i wypełnione pastelowymi kolorami. Wydanie standardowo na wysokim poziomie, w miękkiej obwolucie i o wysokiej jakości użytych materiałów. Komiks mogę polecić zapaleńcom lubiących historię z Avengersami w roli głównej.

     

 
 



 


:: TYTUŁ POLSKI ::
Avengers tom 5: Tajne Imperium

:: TYTUŁ ORYGINAŁU ::
Avengers Unleashed Vol. 2: Secret Empire

:: SCENARIUSZ ::
Mark Waid

:: WYDAWCA POLSKI ::
Egmont Polska

:: WYDAWCA ORYGINAŁU ::
Marvel

:: ROK WYDANIA ::
PL 2020

:: KOMIKS DOSTARCZONY PRZEZ ::



 

 
 


AUTOR:
MICHAŁ N.