GREEN LANTERN: DZIEŃ, W KTÓRYM SPADŁY GWIAZDY (TOM 2)  /  K O M I K S Y  /  ARENA HORROR
   
 


GREEN LANTERN: DZIEŃ, W KTÓRYM SPADŁY GWIAZDY (TOM 2)

Grant Morrison po dość obiecującym pierwszym tomie "Galaktyczny Stróż Prawa", serwuje nam kolejną dobra historię, porównywalną, a czasami nawet i lepszą. Grant zaprezentował nam historię interesującą, lekko pokręconą, ale za to wciągającą.

W albumie znalazły się trzy historie. Te pierwsze dwie to krótkie, małe wprowadzenie, co nie oznacza, że kiepskie. Historie trzymają w napięciu i tylko przygotowują nas na główną opowieść. Będziemy świadkami wydarzeń rozgrywających się wewnątrz pierścienia mocy Hala. Pierścień zminimalizował go, sądząc, że jego życie jest zagrożone. Krainą rządzi mag Myrwhydden, jego przewodniczka zostaje Pengowir. Świetna i oryginalna historia z dość nieprzewidywalnym scenariuszem, trzymającym w napięciu. A tuż po niej czas umili nam duet Green Arrow i Green Lantern ścigających kosmicznych dilerów. Hal musi również sprzymierzyć się z Lanternami z innych uniwersów, aby móc przeciwstawić się Zunderlli, a to nie wszystko, bo na jego drodze stanie również Qwa-Man...

Polscy czytelnicy nie często mają przyjemność spotkania z Zielonymi Latarniami. Seria Granta Morrison świetnie przedstawia świat, w którym zło zwalczane jest przez Hala i czasami jego pobratymców. Autor w charakterystyczny dla siebie sposób wprowadza nas w swoje pomysły. Potrafi umiejscowić fabułę w każdym miejscu, co świadczy ten tom. Postać Hala pozostaje bez zmian. Morrison w tym aspekcie podchodzi, jak najbardziej klasycznie. Nie chce udziwniać już i tak pokręconego świata. Świetnie wygląda motyw spotkania, poznania Lantern z innych uniwersów, między innymi hipisa rodem, jak Kudłaty ze Scooby-Doo, czy wariację na temat Batmana.

Morrison nie rzuca nas bezsensownie pomiędzy kolejnymi wątkami, jest w tym logika, a nie zakończenie wątku i rozpoczęcie niewiadomo gdzie. Standardowo zostajemy obsypani dużą ilością postaci, mimo to, przez cały czas autor nie zapomina o istocie i myśli przewodniej serii.

Liam Sharp bez wątpienia świetnie wchodzi w świat Zielonych Latarni. Jego kreska jest mocna, charakterystyczna, dość szczegółowa, a co najważniejsze podoba się. Autor ma bardzo dużo pole popisu, może przedstawiać światy i postaci, tak jak on je widzi, a co najważniejsze są one spójne. Nie można zarzucić, że kadrom brakuje dynamizmu czy kolorytu. Jak zawsze wydanie Egmontu stoi na najwyższym poziomie, czyli najlepsze materiały, świetny druk i żywe kolory. Drugi tom Green Lantern bez wątpienia można polecić każdemu.

     

 
 



 


:: TYTUŁ POLSKI ::
Green Lantern (Tom 2): Dzień, w którym spadły gwiazdy

:: TYTUŁ ORYGINAŁU ::
The Green Lantern Vol.2: The Day The Stars Fell

:: SCENARIUSZ ::
Grant Morrison

:: WYDAWCA POLSKI ::
Egmont Polska

:: WYDAWCA ORYGINAŁU ::
Marvel Comics

:: ROK WYDANIA ::
PL 2020

:: KOMIKS DOSTARCZONY PRZEZ ::



 

 
 


AUTOR:
MICHAŁ N.