THUNDERBOLTS: BEZ LITOŚCI (TOM 4)  /  K O M I K S Y  /  ARENA HORROR
   
 


THUNDERBOLTS: BEZ LITOŚCI (TOM 4)

Czwarty tom "Thunderbolts" składa się z trzech historii. W pierwszej z nich nasi bohaterowie zostają wrzuceni do piekła, gdzie rządzi Guido, a nie Mephisto. Okazuje się, że ta sytuacja ma wpływ na otoczenie i problem z Mercy. Thunderbolts muszą powstrzymać potężną Mercy przed mordowaniem kolejnych, niewinnych ofiar. Dzięki wyprawie do piekła pozyskują Ghost Ridera, który ma pomóc w rozwiązaniu problemu... Tuż po powrocie z piekła nie ma czasu na odpoczynek. Grupa dowiaduje się, że w ich szeregi wprowadza się zamęt. A wszystko to przez Flasha Thompsona, który chce opuścić grupę. Jak ułoży się sytuacja z symbiontem? Czy Venom nie stanie się zbyt dużym zagrożeniem? W trzeciej historii drużyna zostaje wysłana do Ameryki Środkowej. Red Hulk będzie musiał zmierzyć się z dawnym sprzymierzeńcem, którego owładnęła kosmiczna moc. Czy spotkanie to będzie miało wpływ na grupę? Czy nie dojdzie do śmierci kilku z nich? A może spotkanie to nigdy nie miało miejsca?

"Thunderbolts: Bez Litości" czyta się dość sprawnie, ale nie uświadczycie tego wow. Nie wiem, czy scenarzysta nie miał pomysłu na ujednoliconą akcję, czy po prostu specjalnie wymyślił coś takiego. Wachlarz fabularny jest tak rozpięty, że wysyła drużynę do samego piekła, a później miesza w szykach drużyny, by na sam koniec znowu zamieszać. Już sam początek brzmi interesująco. W historii pojawia się Ghost Rider, który bardzo rzadko gości na łamach polskich komiksów. Nawet sytuacja w piekle wywrócona jest do góry nogami, Mephisto zostaje pozbawiony władzy, a Guido z X-Factor przejmuje ją. Miałem dziwne wrażenie, że komiks podporządkowany jest Deadpoolowi, styl, humor, groteska, a reszta bohaterów jakby szła w odstawkę. Wydawać by się mogło, że Soule nie miał do końca pomysłu na fabułę. Czas mija przyjemnie, nie nudzi się, ale brak tego czegoś. Na pewno na plus zasługują rysunki, które są niezłe. Odpowiednia kreska, bez zabrudzeń, z mocnymi akcentami mimiki twarzy oraz dobrymi szczegółami. Wypełnienie pastelami trafione w stu procentach, kolorystyka żywa, z mocnymi akcentami ciemnych odcieni. Nie zabrakło alternatywnych okładek oraz prezentacji serii. Egmont po raz kolejny wydał niezły komiks. Jakość idzie w parze z ceną. Polecam.

     

 
 



 


:: TYTUŁ POLSKI ::
Thunderbolts: Bez Litości

:: TYTUŁ ORYGINAŁU ::
Thunderbolts Volume 4: No Mercy

:: SCENARIUSZ ::
Charles Soule

:: WYDAWCA POLSKI ::
Egmont Polska

:: WYDAWCA ORYGINAŁU ::
Marvel

:: ROK WYDANIA ::
PL 2017

:: KOMIKS DOSTARCZONY PRZEZ ::



 

 
 


AUTOR:
PASTOR