WYWIAD - JOLA CZEMIEL - "PROTEKTOR"

"Kiedyś myślałem, że życie jest proste. Białe i czarne, Yin i Yang, których wzajemne oddziaływanie jest przyczyną powstania i zmiany wszystkich rzeczy we wszechświecie. Nadmiar Yin wymusza niedostatek Yang i odwrotnie. Tak myślałem do tej pory. Jednak to, czego doświadczyłem, wytrąciło mnie z tej doskonałej równowagi. Yin całkowicie zawładnął światem. Tak, wiem, nadal są dzień i noc, dobro i zło, ale chodzi o coś innego. O to, kto tym wszystkim rządzi. Co powiedzielibyście na to, żeby jutro nie nastała noc? No właśnie. Wiedziałem. Nie potraficie sobie tego nawet wyobrazić. Nie wybuchła żadna bomba, ludzie wrócili jak zwykle z pracy, tylko dlaczego nie zachodzi słońce? Albo noc. Ciągła noc bez jakiejkolwiek perspektywy na zmianę. Nadzieje daje nam wiedza na temat zachodzących zjawisk. Może to zaćmienie słońca albo jakaś nieznana planeta przysłoniła je na chwilę? Poleci dalej i wszystko wróci do normy. Nic z tego. Teraz wszystkim może sterować człowiek. "
Protektor.

[INFORMACJE OD WYDAWCY]

O NOWEJ KSIĄŻCE "PROTEKTOR": Benedict Rutherford, najemnik zmęczony życiem, otwiera w Londynie biuro detektywistyczne. Już pierwszy klient uświadamia mu, że nie da się uciec od przeszłości. Mimo że zlecenie wydaje się banalnie proste: odnalezienie notesu i odebranie kilku starych skrzyń, jego wykonanie okaże się największym wyzwaniem w karierze Rutherforda. Gra, w którą został wplątany, może mieć tragiczne konsekwencje dla niego i całej ludzkości. Towarzyszy mu piękna agentka Sara i grono przyjaciół, którzy nieprzypadkowo wplątali się w tę misterną intrygę. Tropieni przez bezlitosnych zabójców, próbują dotrzeć do osoby, która za tym wszystkim stoi. Czy uda im się wyjść cało z niebezpiecznej misji? Jaką mroczną historię skrywają mumie sprzed kilku tysięcy lat? I kim tak naprawdę jest tajemniczy Protektor? 

[OPIS WYDAWCY]

*    *    *

Michał N.: Na rynku pojawiła się Pani debiutancka książka "Protektor". Proszę przedstawić nam, jak zaczęła się Pani przygoda z pisaniem.

Jola Czemiel: Podobno wszystko jest możliwe, a niemożliwe wymaga po prostu większej ilości czasu. Pisanie jest w każdym z nas, trzeba tylko znaleźć sposób, aby wydobyć je na zewnątrz. A nieco odwagi może pomóc w pokazaniu tych tekstów światu. Nigdy nie brakowało mi odwagi, ale czasu przeważnie tak. Teraz lepiej go organizuję i piszę. Poza tym trafiłam na wspaniałe wydawnictwo NovaeRes.

*    *    *

Michał N.: „Protektor” to swoiste wejście na Polski rynek. Opis i okładka zachęcają do sięgnięcia po książkę. Co kryje się w środku?

Jola Czemiel: Mam nadzieję, że równie ciekawa historia. Fascynuje mnie świat niewyjaśnionych zagadek, tajemnic i spisków. Thriller, to forma literacka, w której można doskonale oddać taki sekretny klimat. Poza tym lubię szybką akcję i tykający zegar za plecami oraz suspens, kiedy czytelnik z każdą przeczytaną stroną nabiera przekonania, że gdy tylko przewróci kartkę, dowie się czegoś, na co czekał od początku książki. I tak do końca. Ukończyłam szkołę pisania thrillerów Dana Browna i staram się korzystać z jego cennych wskazówek.

 *    *    *

Michał N.: "Protektor" to dość skomplikowana powieść, z dużą ilością wątków i bohaterów. Ostatecznie wszystko składa się w jedną całość. Lubi Pani komplikować życie czytelnikom?

Jola Czemiel: Kto powiedział, że każda książka ma być łatwa, prosta i przyjemna. Lubię prowokować ludzi do myślenia.

*    *    *

Michał N.: Czym się Pani kierowała włączając wielokulturowość do powieści, Chiny, Polska, USA?

Jola Czemiel: Kocham podróże, chociaż ostatnio nie za często ruszam się z domu. Może to przez to pisanie?

*    *    *

Michał N.: Były wojskowy/policjant zostaje detektywem. Wiele jest takich przykładów w literaturze. Czy inspirowała się Pani jakimś konkretnym?

Jola Czemiel: Najprawdopodobniej istnieje pierwowzór Benedicta Rutherforda, najemnika, który nie wiadomo dlaczego postanawia zająć się spokojną pracą detektywa. Profesor Alex Grant posiada także swego sobowtóra w rzeczywistości. Nie mogę tego powiedzieć o innych postaciach, bo przecież to nie jest literatura faktu. Co do wydarzeń, cóż? Niech każdemu nieco podpowie jego intuicja i obserwacja otaczającego świata. Miejsca, opisane w powieści, w większości przypadków można znaleźć naprawdę.

 *    *    *

Michał N.: Nowe technologie są według Pani przekleństwem czy błogosławieństwem?

Jola Czemiel: Na pewno mnie fascynują. Jestem pod wrażeniem sztucznej inteligencji…

*    *    *

Michał N.: Czy boi się Pani przyszłości I tego co niesie nam technologia, robotyka?

Jola Czemiel: Liczę na mądrość ludzi, którzy się tym zajmują. W końcu to my jesteśmy homo sapiens, czyż nie?

 *    *    *

Michał N.: Czy miała Pani pomysł na alternatywne zakończenie?

Jola Czemiel: Zakończenia piszą się same. Chociaż następna powieść OKO HORUSA przeniesie naszego bohatera w zupełnie inne miejsce, ale sprawy, z którymi przyjdzie się uporać Benedictowi nie okażą się wcale łatwiejsze. Wręcz przeciwnie. Sama się boję, czy uda mu się wyjść z tego w jednym kawałku. Za to dowiemy się trochę więcej o motywach jego postępowania i o nim samym. No i na końcu KONGRES (tytuł roboczy), trzecia powieść, w której niektóre wątki się rozplączą, a tajemnice jednak zostaną odkryte…Ale na ten moment czytelnicy będą musieli jeszcze poczekać…

 *    *    *

Michał N.: Możemy Panią sprawdzić magnesem?

Jola Czemiel: Już to zrobiłam.

Korzystając z okazji, zapraszam Was kochani czytelnicy na 8. Międzynarodowe Targi Książki w Białymstoku, w dniach 12-14.kwietnia 2019r (budynek Opery i Filharmonii Podlaskiej przy ul.Odeskiej 1) na stoisko Grupy Literackiej Verte (nr 29).

*    *    *

Michał N.: Dziękuję i życzę kolejnych ciekawych tytułów.

Jola Czemiel: Dziękuję za wspaniałe pytania! .

 

 

WYWIAD PRZEPROWADZIŁ: MICHAŁ N.